Międzywojenne spotkanie akrobatyki cyrkowej i tańca widowiskowego na skutek powojennych zmian (zarówno w cyrku, jak i w tańcu współczesnym) zostało dziś kompletnie zapomniane. Tymczasem na przełomie XIX i XX wieku powstaje nie tylko taniec współczesny, ale i nowoczesna kultura fizyczna, kult wytrenowanego ciała, zyskują popularność gimnastyka i akrobatyka, a tzw. protosport zmienia się w sport zawodowy. Nie były to dziedziny rozwijające się w odosobnieniu. Ich wzajemne wpływy można pokazać, wykorzystując autobiografie artystów oraz krytykę prasową. Ważni artyści tańca pierwszych dekad XX wieku zostawili pamiętniki – mowę praktyków. Walczyli w ten sposób o swoje miejsce w historii, ze świadomością „wynalezienia” nowego stylu tańca z elementami akrobatyki. Byli to: Tacjanna Wysocka, Feliks Parnell, Loda Halama. I Wysocka, i Parnell piszą o sobie jako o wynalazcach, minimalizując lub wręcz nie dostrzegając dokonania innych. Faktem jest, że od poł. lat 20. XX wieku taniec akrobatyczny nie tylko za ich przyczyną przenika do tańca modernistycznego. Rewersem tego zjawiska jest moda na akrobatykę idąca od teatrów rewiowych Europy. (streszczenie)

Wystąpienie na konferencji „Taniec w Warszawie. Sztuka tańca i choreografii w XX i XXI wieku” zorganizowanej przez Fundację PERFORM