polecam
-

Dziwny przypadek Beniamina M. Bukowskiego
Umie skreślać, wyciągać esencję, panuje nad rytmami i niedopowiedzeniami. Do tego nie moralizuje, nie oskarża nikogo
-

„Pastorałka”, czyli co straciliśmy
Czy mamy jeszcze możliwości dotarcia do sacrum, na scenie, w odczarowanym świecie?
-

„Helena”, czyli prostota jest najtrudniejsza
Umieć zrezygnować z kupczenia cudzym cierpieniem, z emocjonalnego szantażowania widzów
-

Poza aplauzem: ankieta „Teatru dla Wszystkich”
Zauważam dziwną prawidłowość: odwrotnie proporcjonalna zależność szumu medialnego do jakości spektaklu
-

Co zapomniałem
Jak to jest, gdy prawie nie dajesz rady chodzić, gdy nie pamiętasz, nie trafiasz tyłkiem w krzesło?
-

Co jest wspólne
Dzieło, które się wymyka. Nie opowiada fabuły, nie zabiera głosu w żadnej sprawie. Dobre obrazy nie mają tytułów
-

Swinarski biograficznie
1964, Berlin Zachodni, Tempelhof. Przystojny, wysoki mężczyzna wysiada z samolotu, w obu rękach trzyma przenośne klatki z kotami
-

Pozostaję narzędziem, nie partnerem dialogu
Trzy największe modele AI zapytałem: „czy zabierzecie nam pracę”?
-

Felieton nr 44
Już niedługo „Teatr” – tak jak pozostałe publikatory branżowe – będzie pisał mniej więcej o tym samym, to samo i tak samo
-

Czechowicz odzyskany
Nie mieliśmy ani w filmie, ani w teatrze wyrazistego Czechowicza. Teatr im. Osterwy właśnie dokonał w tej kwestii znaczącej zmiany.
-

Teatr w okładce
Książki o Dejmku, Grotowskim, Warmińskim to jedynie punkt wyjścia do szerszej opowieści
-

Kilka nowych widoków
Granicę tego, co możliwe do pokazania i do zobaczenia przesuwa rozwój technologii. Następne słowo w kwestii widowisk należy do dronów, rzecz jasna
-

Litera nienapisanego prawa
Po co teatr sięga po opowieść nieprzystawalną do polskiego doświadczenia, w kraju, gdzie bomby nie wybuchają?
-

Powrotów nie będzie?
Deklaracje składane na współKongresie przez MKiDN oraz „stronę społeczną” mają duży potencjał, by się szybko i źle zestarzeć
-

Sztuka dopieszczona
W „Dowodzie…”Jan Englert jako Gombrowicz kabotyństwo pisarza wzniósł na wyższe piętro
-

Stanisław Herakliusz Lubomirski i pytanie o Arkadię
W polskim kanonie literackim nie wskazujemy wciąż postaci na miarę Szekspira, Moliera czy Calderona
-

Evergreen w Teatrze Komedia
Cieplak chwilowo odpoczywa od Słowackich, Szekspirów i – ostatnio w Teatrze Narodowym – Beckettów
-

Sygnalistka w Nowym Teatrze
Pozycja Warlikowskiego jest więc od dawna ustalona. Nie ma się z kim spierać i ścigać, z sąsiedniego szczytu sygnały czasem daje tylko Krystian Lupa
-

Oszukani oszuści
Choć usiłuje być zaangażowany w bieżące tematy i dawać nadzieję, Lupa pozwala sobie na odsłaniające całą rozpacz, sarkastyczne uwagi
-

List otwarty do Igi Dzieciuchowicz
Uruchomiła Pani niezwykle skuteczny, sprawdzony wielokrotnie w kampaniach otagowanych jako #metoo mechanizm medialnego linczu
-

Lubelskiemu Teatrowi Staremu do sztambucha
Rodakiewicz wznosi teatr, zapożyczając się, na działce którą przynosi w posagu jego niedawno poślubiona nieletnia ukochana, Marianna Drewnowska, córka wspólnika w interesach
-

„Sp… do metra śpiewać arie”, czyli pewien pogląd
Czy – jak chce Stanowski – artysta, który nie umie wyżywić się ze sprzedaży swoich dzieł, jest z definicji nieudacznikiem i grafomanem?
-

Wehikuł z piosenkami
W trakcie tego przedstawienia dochodzi do jakiegoś przedziwnego unieważnienia przeszłości i na powrót nadania jej znaczenia
-

Miłość i teatr, czyli okienko w okienku
Lubię teatr Joanny, przyznajmy to od razu, za to że robi go dla ludzi i po to, by rozmawiać z ludźmi o wyraziście postawionych tematach
-

Hypnoza
Rozkoszny hochsztapler, recytujący z uniesionymi rękami przeróżne wspaniałe, pseudo-mistyczne głupoty czasem milknie, a wtedy…
-

Świadomość Terpsychory
„Tańczyliśmy, nieustannie kwestionując” mogliby powtórzyć za Janem Ritsemą właściwie wszyscy autorzy antologii Jadwigi Majewskiej
-

Krótki kurs prekariatu na 2 pokoje, łazienkę i oparcie od kanapy
Ci artyści chcą raczej realizować własne, a nie cudze marzenia… Prekariusze, niewolnicy śmieciówek, czasem mają wybór
-

Pożegnanie z esejem
„Powiedziałbym, gdyby powiedzieć się godziło, dowiedziałbyś się gdyby Tobie było wolno…”
-

„Kamienie w kieszeniach”, czyli aktor odzyskany
Okazało się, że istnieje w Lublinie młoda (nie z racji wieku, chodzi tu o staż) publiczność teatralna, widownia nieprzebrana w studniówkowy garniturek

