kondrasiuk

Ironiczny apel ku czci

Pamięć, a zwłaszcza pamięć społeczeństw, u progu XXI wieku potrafi zaskakiwać, uderzać niespodziewanie, w sposób niewygodny wywoływać tematy pozornie już uładzone. W jaki sposób można opowiadać o Shoah? Jak wyrazić to, co niewyrażalne, opowiedzieć koszmar, którego nikt nie jest w stanie objąć wyobraźnią, za pomocą języka sztuki? Czy można, i czy wolno unaocznić śmierć etyki za pomocą rozwiązań estetycznych?

Próbę zmierzenia się z tym wyzwaniem podejmuje spektakl Komuny Otwock. Twórcy wyszli z założenia, że skoro język traci tu swoją wyporność, należy postąpić z nim radykalnie. Rozmontować, wyczyścić z emocji, oderwać od postaci. Nie ma tu psychologii, kwestie są skandowane przez ujednolicony kolektyw, wyrzucane mechanicznie podczas paramilitarnej musztry. Historia funkcjonariusza policji w gettcie, który odprowadził „do pociągu” swoją rodzinę, pokazana jest „na zimno”, V-Effektem. Między tymi sekwencjami, uderzającymi surowością, fizycznością działań aktorskich, kilka przejmujących momentów. W ciszy zawieszony brzęk dzwonka, i krótkie historie, do których wypowiedzenia czują się powołani – w imię milczącej większości – uczestnicy tego krótkiego, ironicznego apelu ku czci.

A może nie był to spektakl o Zagładzie, może więcej mówi o obrazach, sądach, odbiciach, przekazach Zagłady? O palimpseście naszego dzisiaj, gdzie kawały o Żydach i gazie, karykaturalne gesty, którymi jesteśmy w stanie zafiksować każdą inność, nakładają się na strzępki informacji o śladach krwi w miejscu w którym żyjemy, obok obrazów codziennej ulicznej przemocy.

„Perechodnik/Bauman” Komuny Otwock na X Konfrontacjach Teatralnych w Lublinie